czwartek, 13 lutego 2014

Pierwsze zakupy w Hebe, czyli - 40 %

Jako, że w moim mieście wreszcie otworzono cudowną drogerię Hebe, to oczywiście musiałam tam wpaść na zakupy. Ale najpierw musiałam wyrobić sobie kartę lojalnościową, aby wyłapać jak najwięcej kuszących promocji. Po długim wyczekiwaniu (około 2 tygodni) wreszcie ją przysłano, w raz z gazetką i ulotkami...


 i moja karta
Zatem wreszcie mogłam ruszyć na łowy...
Dodatkowo miałam rabat - 10 zł, który przysłali ma na maila! 

Oto co kupiłam:
- balsam do ciała Ziaja - seria z kozim mlekiem
- gruboziarnisty peeling do ciała, Joanna - o boskim zapachu malinowego syropu (przyznaję, że nie jestem obiektywna, bo mam słabość do wszystkiego co malinowe! )
- lakier do paznokci Essence colour & go nr 114, szybko schnący
 -lakier do paznokci Bell, glam wear, nr 404
- podkład Revlon, Color stay, odcień 150 Buff do cery mieszanej i tłustej, czyli to na czym mi najbardziej zależało - 40 % !!



Kilka moich spostrzeżeń na temat drogerii...
- bardzo spodobało mi się, że wszystkie cienie do powiek mają swoje testery - dzięki czemu mam pewność, że nikt nie majstrował przy cieniach, które właśnie kupuję, a jednocześnie nie muszę kupować ich w ciemno.
- wszystkie lakiery do paznokci (a przynajmniej te, które oglądałam) są zabezpieczone przed otwarciem papierową naklejką! Niech nikt się nie waży używać moich lakierów :)
- przeskok pomiędzy Rossmannem, a Douglasem - wypełnili niszę
- Pani ekspedientka pomogła mi dobrać odcień podkładu (podobnie jak w Douglasie).
- wystrój oraz przestrzeń są przyjemne dla klientów, więc aż miło jest tam kupować :)

38 komentarzy:

  1. JAK FAJNIE! u mnie nie ma takiej drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle otwierają nowe, więc może niedługo będzie i w twojej okolicy...

      Usuń
  2. uwielbiam hebe! to taki fajny przeskok miedzy rossmanem, a douglasem ;) ciekawa jestem, jak wygladaja te kolorki lakierów na paznokciach :)

    pozdrawiam i obserwuje oczywiscie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam dokładnie o tym samym... Brakowało mi drogerii, która byłaby po środku :)

      Usuń
  3. Jak tylko jestem w Polsce, to chętnie wpadam do Hebe :-)
    Rzeczywiście mają dużo fajnych promocji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocje zawsze mile widziane i zawsze przyciągną kilentów... A przecież żadna kobieta jak tam wejdzie nie kupi jednej rzeczy po którą przyszła - wyjdzie z 5 innymi :)

      Usuń
  4. Lubię Hebe, panuje tam porządek i kosmetyki nie są pootwierane. Niepodoba mi się jedynie namolna obsługa;) ostatnio zostałam zaczepiona w sumie przez 7 konsultantek;) a ja wole sama wybierać:) poza tym
    Wszystko na plus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, one niestety"muszą" podchodzić do klientek i są z tego potem rozliczane. Do mnie podeszła tylko raz, więc powiedziałam, że jak będę czegoś potrzebować, to ją poproszę i był spokój :)

      Usuń
  5. Jednym słowem zakupy "udane":)))

    OdpowiedzUsuń
  6. dokładnie :) a dodam, że wybrałam się po podkład revlonu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie w mieście nadal Hebe brak, co mnie niezmiernie nie cieszy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wkrótce otworzą w twojej okolicy. Teraz mają około 100 sklepów

      Usuń
  8. ja właśnie używam krem do twarzy z kozim mlekiem i bardzo mi on pasuje mimo iż ma bardzo treściwą konsystencję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest moja ulubiona seria - bo mam bardzo suchą skórę :(

      Usuń
  9. fajne zakupy, lubię ten sklep :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam tam po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni :)

      Usuń
  10. Szkoda, że w mojej okolicy nie ma Hebe ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda :) ale może wkrótce otworzą :0

      Usuń
  11. Muszę się tam wybrać jak tylko pojadę do miejscowości obok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, teraz mają mega promocje - 40%, na różne marki!

      Usuń
  12. moj ulubiony revlon :D

    tak tylko dodam, ze mialas super towarzyszke zakupow wtedy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, z tobą zawsze raźniej robi się zakupy :)

      Usuń
  13. Też zawsze poluję na ten podkład :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wart swojej ceny jestem z niego zadowolona :P wkrótce dodam recenzję :)

      Usuń
  14. W moim miasteczku drogeria HEBE znacząco przegrywa z Rossmannem. Osobiście bardzo lubię robić zakupy w HeBe, jest sporo marek których się nie ujrzy się w Rossmannie i w ogóle bardzo podoba mi się design sklepu, obsługa, akcje promocyjne itp. ale niestety drogeria ciągle świeci pustkami..., być może HeBe to za wysokie progi na moje miasto :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zdziwiona, chociaż wiem, że Rossmann stanowi nie lada konkurencję (zwłaszcza jeśli chodzi o ceny) ale faktycznie Hebe może z nim konkurować dostępnością innych marek i profesjonalizmem obsługi...

      Usuń
  15. Bardzo lubię podkład Revlon CS i używam nawet tego samego odcienia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest rewelacyjny :) A jeśli był w promocyjnej cenie, to musiałam go kupić!

      Usuń
  16. U mnie podkład z Revlon się nie spisał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu pasuje, ale ja jestem zadowolona :)

      Usuń
  17. Ja tak się przyzwyczaiłam do Rossmanna, że nadal robię tylko tam zakupy (pomimo tego, że nawet wyrobiłam sobie karte do Hebe)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają wiele ciekawych produktów i marek, które nie goszczą w Rossmannie... Więc warto tam zajrzeć od czasu do czasu

      Usuń
  18. Bardzo lubię Hebe choć w Olsztynie jej nie ma :C Ale zawsze kiedy mam sposobność być w mieście które taką galerię posiada chętnie zachodzę ^^ Najczęściej po kosmetyki Essence i Essie bo w rossmanach ich nie ma a w Naturach często Essence są przestarzałe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mam tę drogerię w mieście. To coś pomiędzy Douglasem a Rossmannem.

      Usuń
  19. U mnie Hebe otworzyli w końcu w sierpniu 2014 r i byłabym zachwycona gdyby nie obsługa... uwielbiam Hebe i mogłabym często tam zaglądać ale konsultantki są tak namolne, że irytuje mnie to :/ Ja chcę spokojnie sobie pochodzić po sklepie, poogladać, wybrac kosmetyki, zobaczyć co jest ciekawego ale nie da się, bo na każdym kroku jestem zaczepiana z oferta pomocy, rozumiem, że te Panie chca byc miłe i pomocne ale jeśli któryś raz z rzędu dziekuję i mówię, że jak będę potrzebowac pomocy to sama zapytam, a One mimo to dalej za mna łażą to sory wymiękam, odechciewa mi się zakupów i wychodzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety one muszą podchodzić i się "narzucać" takie są standardy i wytyczne firmy. Jest jeszcze jeden sklep (odzieżowy), którego unikam jak ognia - właśnie przez nachalną obsługę. Niestety takie rzeczy czasem odstraszają...

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i każdy komentarz :)
USUNĘ KOMENTARZE Z LINKAMI DO BLOGÓW !
USUNĘ KOMENTARZE Z LINKAMI DO BLOGÓW !
i tak odwiedzam blog każdej osoby komentującej!